Sósíalistaflokkurinn
Zasoby dla społeczeństwa

Wiadomość

23 maja 2021

Zasoby dla społeczeństwa


Przesłanie Islandzkiej Partii Socjalistycznej w wyborach do Althingu 25 września 2021:Czwarta ofertaprzedstawiona wyborcom w Zielone Świątki:

SOCJALISTYCZNA POLITYKA PODATKOWA CZĘŚĆ III:ZASOBY DLA SPOŁECZEŃSTWA

Mieszkańcy kraju od dawna zdawali sobie sprawę, że warunkiem zbudowania tutaj silnego i dobrego społeczeństwa jest to, aby udało im się wykorzystać zasoby lądowe i morskie. O to toczyły się wojny dorszowe, aby odebrać zasoby morskie zagranicznym firmom rybackim, tak aby mogły stać się siłą napędową nowego społeczeństwa. O to chodziło również w budowie Landsvirkjun w swoim czasie, a wcześniej elektrowni i ciepłowni. Celem zawsze było, aby zasoby stały się podstawą silnego i stabilnego społeczeństwa.

Aż do lat neoliberalizmu wykorzystanie zasobów było projektem społecznym. Samorządy budowały elektrownie i ciepłownie, a władze państwowe później Landsvirkjun. Władze państwowe zostały również wykorzystane do objęcia łowisk pod jurysdykcję islandzką. Cele były społeczne: dostarczanie prądu i ciepła rodzinom i firmom, tworzenie miejsc pracy w celu wzmocnienia społeczeństwa, dochody z eksportu w celu pozyskania walut obcych oraz wzmocnienie osadnictwa w całym kraju.

Wraz z neoliberalizmem to się zmieniło. Zasoby morskie zostały niemal sprywatyzowane wraz z wdrożeniem systemu kwot. W rezultacie wojen dorszowych zyski z zasobów morskich nie rozprzestrzeniły się w społeczeństwie i nie stały się podstawą rozwoju społecznego, lecz trafiły do nielicznych rodzin, które w krótkim czasie stały się swego rodzaju dziedziczną klasą bogaczy dominujących nad krajem. Wiele osad rybackich straciło swoje kwoty w wyniku spekulacji armatorów i od tego czasu skurczyło się, niektóre są dziś tylko cieniem samych siebie.

Zasoby energetyczne zostały skomercjalizowane, zorientowane na rynek i zyski, a publiczne przedsiębiorstwa energetyczne sprywatyzowano lub zmieniono ich formę prawną, a cele społeczne porzucono, tak że dziś zachowują się dokładnie jak nastawione na zysk firmy prywatne.

Zasoby tkwiące w przyrodzie kraju, jego historii i życiu społecznym stały się źródłem pieniędzy wraz ze wzrostem liczby turystów. Jednak jej wykorzystanie było niekontrolowane i w dużej mierze bez nadzoru i kontroli. To samo dotyczy degradacji jakości środowiska naturalnego i powietrza. Zamiast chronić te zasoby i dobra naturalne, tak zwany rynek został upoważniony do zarządzania ich wykorzystaniem. A to wykorzystanie charakteryzuje się z jednej strony nadmierną eksploatacją i naruszaniem dóbr naturalnych, a z drugiej strony nastawioną na zysk działalnością, której jedynym celem jest przekazywanie właścicielom firm zysków z zasobów.

Socjaliści odrzucają tę politykę. Nie wierzą, że wymóg rentowności firm rynkowych może zarządzać wykorzystaniem zasobów publicznych. Zasoby są wspólną własnością i należy je traktować w tym świetle. Zasoby są dobrami publicznymi, których nie należy sprzedawać najwyższemu oferentowi ani wykorzystywać przede wszystkim do generowania zysków dla nielicznych. Dobra publiczne i zasoby powinny być wykorzystywane jako filary dla całego społeczeństwa, a ich wykorzystanie powinno służyć całej wspólnocie.

Socjaliści przedstawią wyborcom specjalną ofertę dotyczącą wykorzystania zasobów, ochrony klimatu i środowiska; jednak nie da się uniknąć omówienia opłat za zasoby i ich wykorzystania w kontekście socjalistycznej polityki podatkowej.

III. Zasoby dla społeczeństwa: Zasoby morskie zostały sprywatyzowane

Kontrola nad zasobami morskimi jest warunkiem zbudowania tutaj silnego i stabilnego społeczeństwa. Walka o tę kontrolę charakteryzowała pierwsze dekady suwerenności, a następnie republiki, a wody terytorialne i wyłączna strefa rybołówstwa są bez wątpienia największymi zwycięstwami młodej republiki. Celem tej walki o niepodległość było wykorzystanie zasobów morskich, aby mogły stać się siłą napędową rozwoju społecznego.

Początkowo to się udawało. Wykorzystanie zasobów morskich budowało społeczności wokół całego kraju i było warunkiem szybkiego wzrostu gospodarczego, rozwoju infrastruktury i podstawowych systemów społecznych; systemów edukacji, zdrowia i opieki społecznej. W pierwszych dekadach okresu republikańskiego rozwój ten był prowadzony przez sektor publiczny, nie tylko poprzez przywództwo w rozszerzaniu wód terytorialnych, ale także poprzez politykę gospodarczą, która doprowadziła do powstania spółdzielni, miejskich przedsiębiorstw rybackich i innych przedsięwzięć społecznych o celach społecznych. W okresie rozkwitu rybołówstwa większość firm rybackich i przetwórstwa rybnego działała w ramach przedsięwzięć społecznych.

Wraz z wprowadzeniem systemu kwot i jego wdrożeniem, branża uległa transformacji, a wraz z nią wykorzystanie zasobów i dystrybucja zysków z nich. Dziś zasoby morskie zostały w rzeczywistości sprywatyzowane. Jest ona przede wszystkim pod kontrolą nielicznych, niezwykle bogatych rodzin, które dominują nad połowami, przetwórstwem i sprzedażą; od nie złowionych ryb po sprzedaż produktów za granicą.

Ta koncentracja władzy zamieniła sen młodej republiki w koszmar. Zamiast tego, aby zasoby stały się siłą napędową silnego i zdecentralizowanego społeczeństwa, teraz zmierza ono w kierunku autokracji niezwykle bogatej klasy dziedzicznej, która działa z siłą bogactwa i władzy, podczas gdy społeczeństwo ma coraz mniejszą kontrolę nad rozwojem społeczeństwa. Wiele osad rybackich straciło dostęp do łowisk, które je zbudowały; straciły je na spekulacyjnym stole wielkich przedsiębiorstw rybackich. Zyski z zasobów nie rozprzestrzeniają się już w społeczeństwie, lecz trafiają do kieszeni nielicznych i niezwykle bogatych, którzy wykorzystują swoje bogactwo nie do budowania społeczeństwa, lecz do wykupywania innych firm, zarówno w sektorze rybołówstwa, jak i w branżach niezwiązanych. Zamiast stać się siłą napędową zróżnicowanego i zdecentralizowanego społeczeństwa pełnego możliwości i innowacji, zasoby morskie zostały wykorzystane do budowania supermocy nielicznych.

Największe zwycięstwo młodej republiki stało się ostatecznie jej największą porażką. Walka społeczeństwa o uwolnienie się od grabieży zasobów przez zagraniczne przedsiębiorstwa rybackie i dominacji odległej władzy ostatecznie oddała je pod despotyczną władzę nielicznych bogaczy, którzy wspaniale wzbogacili się na wykorzystaniu zasobów, które nominalnie są własnością publiczną.

Głównym celem socjalistów jest złamanie władzy bogatych nad społeczeństwem i odzyskanie zasobów publicznych. Celem nie jest utrzymanie niezmienionego systemu dominacji nielicznych, lecz przywrócenie kontroli nad kwotami społecznościom lokalnym, aby mogły one ponownie wykorzystać zasoby do budowania zróżnicowanej działalności gospodarczej i kwitnącego społeczeństwa.

Celem socjalistów nie jest, aby rybołówstwo rozwijało się w ten sam sposób co dotychczas, aby branża składała się przede wszystkim z nielicznych gigantycznych firm, których jedynym celem jest maksymalizacja dywidend dla ich właścicieli. W latach neoliberalizmu wierzono, że to jest droga, że rentowność firm jest jedynym drogowskazem rozwoju gospodarczego, czyli ile pieniędzy właściciel może wyciągnąć z działalności. Aby osiągnąć ten cel, dążono do jak największej koncentracji i efektywności, do utrzymania niskich płac pracowników i całkowitych kosztów wynagrodzeń poprzez automatyzację oraz do przejęcia kontroli nad całym łańcuchem wartości, aby móc kontrolować, gdzie kończy się zysk. Kiedy te cele zostały osiągnięte, działalność firm zaczęła koncentrować się na tym, jak unikać płacenia podatków, jak obniżyć udział rybaków, jak maksymalnie zwiększyć korzyści dla właściciela, bez względu na konsekwencje dla środowiska, społeczeństwa, pracowników czy klientów.

Powszechnie na całym świecie uznaje się, że ta polityka, koncentrująca się na wypłatach dywidend dla właścicieli, jest błędnym drogowskazem w prowadzeniu działalności gospodarczej. Prowadzi ona do gorszych i słabszych firm, które w rzeczywistości zwróciły się przeciwko społeczeństwu. My, Islandczycy, wiemy o tym wszystko. Wystarczy jedno słowo, aby wyjaśnić konsekwencje tej polityki: Samherji.

Rozbicie dużych firm w sektorze rybołówstwa jest zatem nie tylko demokratyczną koniecznością, obroną przed budowaniem tutaj autokracji nielicznych bogatych rodzin, ale także rozsądną polityką gospodarczą. Doświadczenie pokazuje, że mniejsze firmy przetwórstwa rybnego, które kupują ryby na rynku, lepiej zarządzają surowcem i uzyskują wyższą cenę produktu na rynku zagranicznym niż duże firmy, które posiadają cały łańcuch wartości i dostosowały go do maksymalizacji zysku właściciela. Nie zawsze jest dla niego korzystne uzyskanie najwyższej ceny rynkowej za produkt. Może się zdarzyć, że wzbogaci się bardziej, produkując tańszy produkt przy niższych kosztach pracy. Albo sprzedając sobie tanio za granicę, a następnie zwiększając swój zysk poprzez dalszą sprzedaż po jeszcze wyższej cenie.

Rozbicie dużych firm jest zatem również sprytnym sposobem na maksymalizację zysków społeczeństwa z zasobów. Wzrasta on wraz z decentralizacją, staje się większy, gdy następuje rozdzielenie między połowami a przetwórstwem i gdy uniemożliwi się właścicielom dużych firm ukrywanie zysków w krajach o niskich podatkach.

Rozwój rybołówstwa na Islandii w ostatnich dziesięcioleciach jest w rzeczywistości przykładem finansyzacji gospodarki. Cała branża kręci się wokół transakcji finansowych i zwrotu z aktywów ich właścicieli, a znacznie mniej wokół maksymalnego wykorzystania zasobów. Na początku neoliberalizmu twierdzono, że to zawsze idzie w parze, ale nikt już w to nie wierzy. Doświadczenie ujawniło, dokąd prowadzi ta polityka. Niemniej jednak ta sama polityka jest nadal prowadzona w kraju, mimo że jest ideologicznie bankrutem. Powodem jest to, że jest to polityka, która maksymalizuje korzyści dla niezwykle bogatych, a ich bogactwu towarzyszy wielka władza. Jedynym sposobem na powstrzymanie tej dominującej polityki jest zatem odebranie władzy kapitałowi, aby społeczeństwo przejęło kontrolę nad władzą państwową i ustanowiło politykę rybołówstwa, która służy społeczeństwu, a nie tylko nielicznym bogatym i potężnym.

Mając to na uwadze, nie trzeba dodawać, że socjaliści nie popierają idei, aby rybołówstwo było nadal prowadzone w ten sam sposób, z jedynym celem maksymalizacji bogactwa nielicznych rodzin, ale aby opłaty za połowy zostały podniesione. Jest to propozycja, aby społeczeństwo stało się współpracownikiem bogatych rodzin, otrzymując zapłatę za oddanie im całej władzy nad swoimi zasobami. Problemu rybołówstwa nie rozwiąże się za pomocą dużych przedsiębiorstw rybackich, ponieważ duże przedsiębiorstwa rybackie są problemem rybołówstwa.

Propozycja socjalistów polega na ponownym wprowadzeniu różnorodności i decentralizacji w wykorzystaniu łowisk. Jak zostanie przedstawione w ofercie socjalistów dla wyborców dotyczącej polityki zasobów, socjaliści proponują swobodne połowy ręcznymi wędkami i wsparcie dla małych przedsiębiorstw, rozwój rynków rybnych i rozwój infrastruktury służącej mniejszym podmiotom, poprawę wykorzystania, jakości i cen. Ale główna propozycja to przeniesienie kontroli nad kwotami do społeczności lokalnych, które następnie będą szukać różnych sposobów na jak najlepsze wykorzystanie zasobów dla społeczeństwa.

Socjaliści proponują zatem zdecentralizowane, otwarte, demokratyczne i zróżnicowane rybołówstwo zamiast zamkniętego i niedemokratycznego systemu dużych firm. Warto to rozważyć. Nieograniczony kapitalizm nie przyniósł nam bowiem różnorodności i decentralizacji, jak obiecywano, lecz scentralizowaną tyranię nielicznych dużych firm, system, który można nazwać autokracją kapitału i który jest nie mniej niebezpieczny niż jakakolwiek inna autokracja.

Mając to na uwadze, należy zaznaczyć, że oferta socjalistów dotycząca zasobów przewiduje opłatę za dzierżawę zasobów, która trafia do wspólnych funduszy. Opłata ta będzie pobierana przy nabrzeżu, jest opłatą za korzystanie z zasobów i przeznaczona jest na rozwój społeczny. Chociaż ta opłata będzie niższa niż dzisiejsza cena dzierżawy kwot, opłata za zasoby, którą małe przedsiębiorstwa rybackie bez kwot płacą posiadaczom kwot, to jednak przyniesie ona wielokrotnie więcej środków do wspólnych funduszy niż dzisiejsza opłata za połowy.

III. Zasoby dla społeczeństwa: Zasoby energetyczne zostały skomercjalizowane

Budowa systemu ciepłowniczego w Reykjavíku jest jednym z osiągnięć Islandczyków. Zamiast spalać węgiel, wiercono w poszukiwaniu gorącej wody i zbudowano nowy system grzewczy w całym mieście, a później w sąsiednich osiedlach. Był to projekt społeczny, który pod względem skali, wizji i możliwości znacznie przewyższał to, co mogłyby zrealizować firmy prywatne. System ciepłowniczy oszczędzał waluty obce i uwolnił Reykjavík od zanieczyszczeń pyłem węglowym i dymem węglowym. Budowa systemu ciepłowniczego powinna być dla mieszkańców kraju wzorem doskonałego wykorzystania zasobów z celami społecznymi.

Równolegle do systemu ciepłowniczego budowano systemy wodociągowe i elektryczne w ten sam sposób i z tymi samymi celami. Społeczeństwo wspólnie zaciągnęło pożyczki i płaciło rozsądną cenę za energię, aby zakłady mogły spłacić pożyczki. Wizja na przyszłość zakładała, że z czasem koszty budowy zostaną spłacone, a mieszkańcy Reykjavíku i okolic będą mogli korzystać z taniej, bezpiecznej i przyjaznej dla środowiska energii na zawsze.

Bajka nie skończyła się tak dobrze. Kiedy nadeszły lata neoliberalizmu, dominującą polityką stało się wykorzystanie dobrej kondycji finansowej zakładów do budowy nowych elektrowni i sprzedaży energii dużym zakładom przemysłowym. Założeniem nie był brak miejsc pracy, lecz to, że zakłady zmieniły swój charakter, nie były już przedsiębiorstwami publicznymi prowadzonymi z celami społecznymi, lecz uczestnikiem, w rzeczywistości głównym graczem, na kapitalistycznym rynku energii. I jako takie, Orkuveitan miała tylko jeden cel: rozwijać się, aby generować większe zyski. Były to lata, w których firma, która mogła zwiększyć swoje zyski, musiała być na właściwej drodze. Pieniądze były miarą wszystkiego.

Wszyscy znamy koniec tej historii. To jest tragedia. Dawne klejnoty koronne Reykjavíku, system ciepłowniczy i elektryczny, są teraz plamą na honorze miasta. Siedziba firmy to wielomiliardowy pomnik arogancji i snobizmu. A zawrotne długi firmy to kamień młyński u szyi mieszkańców miasta. Aby uratować Orkuveitan przed bankructwem po Kryzysie, władze miasta musiały gwałtownie podnieść taryfy. Mieszkańcy miasta, którzy dziś powinni korzystać z obfitości taniej energii, musieli wykupić Orkuveitan z więzienia długów wyższymi rachunkami za energię.

Ta historia jest opowiedziana tutaj, aby zilustrować, jak radykalnie zmieniły się poglądy władz na zasoby energetyczne w okresie neoliberalizmu. Socjaliści chcą powrócić do wcześniejszych idei; aby zasoby były wykorzystywane do budowania dobrego społeczeństwa, a nie były umieszczane w publicznych spółkach akcyjnych, które zachowują się tak, jakby były nastawionymi na zysk firmami należącymi do kapitalistów, z jedynym celem zysku.

Socjaliści przyjęli również politykę, zgodnie z którą wszystkie zasoby energetyczne powinny być własnością publiczną i być zarządzane publicznie, z wyjątkiem powiązanych odwiertów i małych elektrowni, które ludzie budują na własne potrzeby. System energetyczny jest podstawowym systemem społeczeństwa, a jego rozwój i eksploatacja powinny opierać się na podstawach społecznych i mieć cele społeczne.

Główne wykorzystanie energii powinno służyć budowaniu tutaj silnego społeczeństwa z jasnymi planami społecznymi. Takich jak na przykład masowa produkcja żywności w celu tworzenia miejsc pracy, wzmocnienia osadnictwa, oszczędzania walut obcych, zmniejszenia zanieczyszczających transportów między krajami i poprawy jakości życia. Takich jak na przykład przejście z paliw kopalnych na odnawialną, czystą energię w transporcie, logistyce, rybołówstwie i innych branżach, które nadal wykorzystują ropę, węgiel lub gaz. Celem tego jest zmniejszenie zanieczyszczeń, ochrona przed zmianami klimatu, oszczędzanie walut obcych, tworzenie miejsc pracy i poprawa jakości życia.

Firmy prywatne i publiczne, które są prowadzone tak, jakby były firmami prywatnymi, nie poradzą sobie z takimi zadaniami. Główną nowością w wykorzystaniu energii na Islandii w ostatnich latach są centra danych, które zasilają komputery ogromną ilością energii do wydobywania Bitcoinów i innych kryptowalut, co jest działalnością społecznie całkowicie bezcelową i w rzeczywistości szkodliwą.

W ostatnich dziesięcioleciach prowadzono politykę energetyczną, jakby tutaj brakowało energii. Tak nie jest. Nowa polityka energetyczna musi uwzględniać fakt, że niektóre z dużych zakładów przemysłowych działających tutaj nieuchronnie zamkną się w ciągu kilku lat lub dziesięcioleci. Polityka energetyczna musi to uwzględniać. Musimy pozyskać środki z umów z dużymi nabywcami, aby spłacić wszystkie koszty inwestycyjne, a następnie wykorzystać energię jako siłę napędową do tworzenia nowych miejsc pracy i nowej infrastruktury społecznej, nie poprzez maksymalne podnoszenie cen energii, lecz wręcz przeciwnie, wykorzystując fakt, że spłaciliśmy koszty inwestycyjne.

Socjaliści odrzucają pomysły dotyczące funduszu zasobów, który miałby inwestować dywidendy z Landsvirkjun na przyszłe wykorzystanie. Za tym kryje się idea, że mieszkańcy kraju są swego rodzaju kapitalistycznymi właścicielami zasobów, biernymi w inny sposób niż poprzez żądanie jak największych zysków ze swojej własności. Społeczeństwo jest wspólnym właścicielem zasobów energetycznych i powinny one być wykorzystywane w projektach społecznych pod kontrolą społeczeństwa.

III. Zasoby dla społeczeństwa: Polityka bezczynności stworzyła chaos

Turystyka opiera się na wspólnej własności mieszkańców kraju; przyrodzie, historii i kulturze. Ponadto turystyka wykorzystuje infrastrukturę społeczeństwa; transport, opiekę zdrowotną, egzekwowanie prawa itp. Turyści przyjeżdżają tutaj, aby odwiedzić i zobaczyć Islandię, co jest złożoną ideą, która z kolei jest wspólną własnością nas wszystkich. Z tych powodów ważne jest, aby rozwój infrastruktury w miejscach o wyjątkowej urodzie naturalnej i historycznej był pod kontrolą publiczną, a firmy turystyczne pobierały i płaciły opłaty z tytułu obciążenia ogólnej infrastruktury społecznej.

Polityka bezczynności rządu w duchu neoliberalizmu w ostatnich latach spowodowała, że pomimo pilnej potrzeby brakowało rozwoju infrastruktury, przepisów i nadzoru. Konsekwencją jest nie tylko duże obciążenie środowiska naturalnego, ale także nadmierny wzrost i anarchia, która objawia się w złym traktowaniu pracowników, kradzieży płac i ucisku. Strach rządu przed wypełnianiem swoich obowiązków, kształtowaniem polityki i budowaniem stabilnego środowiska dla rosnącej i ważnej branży, doprowadził do chaotycznego rozwoju, który niepotrzebnie zaszkodził przyrodzie i społeczeństwu.

Aby nadrobić bezczynność ostatnich lat, potrzebny jest publiczny projekt interwencyjny w celu budowy centrów usług przy głównych cudach natury i zabytkach kultury. Taki rozwój można sfinansować z pożyczek, które później zostaną spłacone z opłat za usługi i dochodów operacyjnych. Aby przyspieszyć taki rozwój, ważne jest, aby projekt był pod jednym zarządem, a nadwyżki dochodów z popularnych miejsc mogły być przeznaczane na rozwój w innych miejscach, rozwój, który następnie zwiększy frekwencję w tych miejscach, a tym samym dochody całości. W poszukiwaniu wzorców można zwrócić się do Wysp Brytyjskich, gdzie fundacja zarządza wszystkimi głównymi zabytkami przyrody i historii i przeprowadziła wspaniały rozwój tych miejsc. Ten rozwój musi spełniać wymogi jakościowe, zarówno w zakresie obiektów, jak i wszystkich usług, edukacji i gastronomii, a także utrzymania czystości i wszelkiej pomocy dla turystów. Celem powinno być zbudowanie doskonałej obsługi i ram dla niezapomnianej wizyty turystów krajowych i zagranicznych.

Aby sprostać obciążeniu infrastruktury publicznej przez turystykę, należy podnieść pobór podatku VAT od usług turystycznych do stawki ogólnej, gdy branża odzyska siły po pandemii koronawirusa. Decyzja o utrzymaniu turystyki na niższej stawce w rzeczywistości przyczyniła się do nadmiernego wzrostu branży i z tego powodu wzmocnienia korony, co ostatecznie podniosło ceny usług w walutach obcych bardziej niż zrobiłoby to podniesienie VAT.

Należy również pobierać opłatę za noclegi, która trafiałaby do samorządów, ponieważ ponoszą one znaczne koszty związane z turystyką, ale mają z niej niewielkie dochody. Taka opłata jest pobierana na całym świecie z tych powodów i nie ma powodu, abyśmy nie przyjęli tego systemu.

Należy wprowadzić opłaty za wjazd dla turystów i zbadać, czy można je wykorzystać do zarządzania przepływem turystów, na przykład poprzez podniesienie ich w szczycie sezonu letniego, ale obniżenie do symbolicznej opłaty w najspokojniejszym okresie zimowym.

Niezdolność rządu do kierowania rozwojem turystyki zaszkodziła przyrodzie, samej branży, jej pracownikom i całemu społeczeństwu. Rolą rządu jest stworzenie jasnych ram dla gospodarki i zarządzanie rozwojem infrastruktury w celu wspierania i wzmacniania działalności. I rolą rządu jest ochrona pracowników i klientów przed nieuczciwymi spekulantami. To absurdalny pomysł, że turystyka najlepiej rozwija się w anarchii. Wręcz przeciwnie, doświadczenie wszystkich państw pokazuje, że gospodarka najlepiej prosperuje w ramach jasnej polityki gospodarczej, która łączy rozwój publiczny, nadzór i pobór podatków.

Socjaliści postrzegają turystykę jako wykorzystanie zasobów, w którym władze państwowe, samorządy i inne podmioty publiczne odgrywają znaczącą rolę w rozwoju. Należy odejść od ścieżki, na której branża rozwija się przypadkowo, zgodnie z nadmuchanymi pomysłami biznesowymi poszczególnych spekulantów, z szkodliwymi konsekwencjami. Cele społeczne dotyczące rozwoju turystyki muszą być jasne, aby firmy mogły kształtować swoją działalność w ich ramach.

III. Zasoby dla społeczeństwa: Należy opodatkować, karać i zakazać działalności zanieczyszczających

Kryzys klimatyczny jest jedną z konsekwencji nierówności i braku równowagi władzy w społeczeństwie. Nieliczni bogaci i potężni nie musieli nikomu odpowiadać, lecz uchodziło im na sucho niszczenie społeczeństwa ludzkiego, publicznych sieci bezpieczeństwa i instytucji mających wspierać równość i sprawiedliwość. I uchodziło im na sucho niszczenie dóbr naturalnych Ziemi; zanieczyszczanie, marnowanie, niszczenie i psucie.

Podstawowym warunkiem opanowania kryzysu klimatycznego jest odebranie władzy kapitałowi, sprawcy. Nigdy nie może być częścią rozwiązania. Aby osiągnąć sukces w kwestiach klimatycznych, należy stosować opłaty, podatki i kary wobec firm, które najbardziej zanieczyszczają i najmocniej naruszają wspólne dobra.

Ryzyko polega na tym, że, biorąc pod uwagę obecną politykę klimatyczną, właściciele kapitału i firm będą ubiegać się o dotacje z budżetu państwa na finansowanie oczywistych zmian w swojej działalności. Konsekwencją będzie to, że społeczeństwo poniesie zarówno szkody wynikające z zanieczyszczeń, jak i koszty ich powstrzymania.

To oczywiste i konieczne, aby przeznaczyć środki publiczne na rozwój nowych rozwiązań i technologii w celu walki z kryzysem klimatycznym. Ale te środki powinny trafiać do projektów społecznych i publicznych instytucji badawczych. Firmy muszą zadbać o siebie same. Jeśli się nie zmienią, ich działalność zostanie zakazana. Ich właściciele nie mogą opróżniać funduszy własnych firm, aby wypłacać sobie dywidendy, a następnie ubiegać się o środki z funduszy publicznych, aby sprostać dawno przewidywalnemu problemowi.

Socjaliści proponują zatem progresywne podatki węglowe i zanieczyszczeniowe w celu ochrony środowiska i przyrody oraz znaczne inwestycje publiczne w celu przyspieszenia transformacji energetycznej, wzmocnienia krajowej produkcji żywności, rekultywacji gruntów i leśnictwa.

III. Zasoby dla społeczeństwa: Oferta socjalistów

Czwarta oferta socjalistów dla wyborców w związku z jesiennymi wyborami dotyczącymi wykorzystania zasobów zakłada, że kontrola nad zasobami publicznymi zostanie oddana pod kontrolę społeczną, aby mogły one służyć budowaniu dobrego, bezpiecznego i pięknego społeczeństwa. Celem jest złamanie władzy i dominacji nielicznych. Wykorzystanie zasobów jest długoterminowym celem, który ma służyć nie tylko dzisiejszemu społeczeństwu, ale także budować i wzmacniać społeczeństwo dla przyszłych pokoleń. Podatki, opłaty i dzierżawa będą wykorzystywane do kierowania rozwojem, a jasna polityka gospodarcza stworzy ramy dla firm.

Jednym z głównych założeń tej polityki jest decentralizacja i zwiększenie władzy społeczności lokalnych. Jeśli mają one sprostać tym zadaniom, należy wzmocnić bazę dochodową i niezależność samorządów. O tym traktuje czwarty rozdział oferty socjalistów dla wyborców dotyczący socjalistycznego systemu podatkowego, jak można odbudować dochody samorządów i w ten sposób zapewnić większą decentralizację i demokrację w społeczeństwie.

Tutaj można przeczytać Część IV oferty:Dochody samorządów zagwarantowanePrzyjęto na wspólnym posiedzeniu zarządów wykonawczych i programowych Islandzkiej Partii Socjalistycznej w sobotę przed Zielonymi Świątkami, 22 maja 2021