
Wiadomość
6 maja 2018Biedni ludzie są biedni, ponieważ nie mają żadnej władzy
„Bieda i złe warunki życia są wynikiem bezsilności społeczeństwa. Dokładnie tak samo, jak bogactwo bogatych jest wynikiem tego, że bogaci sprawują całą władzę w społeczeństwie” – mówi Sanna Magdalena Mörtudóttir, liderka socjalistów w Reykjavíku. „Kandydatura socjalistów to powstanie biednych i bezsilnych. Sami zgłaszamy się, aby kształtować społeczeństwo zgodnie z naszymi interesami, a nie interesami bogatych”.
Na liście Islandzkiej Partii Socjalistycznej jest wiele osób, które dobrze wiedzą, czym jest bieda i bezsilność. Sanna sama jest dzieckiem, które dorastało w biedzie. Również Daníel Örn Arnarson, robotnik i członek zarządu Eflingu, który zajmuje drugie miejsce, oraz Hlynur Már Vilhjálmsson, założyciel Fósturheimilisbarna, który zajmuje czwarte miejsce. Na piątym miejscu jest Ásta Dís Guðjónsdóttir, koordynatorka Pepp na Islandii, organizacji ludzi żyjących w biedzie. Sólveig Anna Jónsdóttir, przewodnicząca Eflingu, jest na szóstym miejscu, a Reinhold Richter, główny przedstawiciel związkowy w ÍSAL, na szóstym. Przedstawiciele polskiej społeczności na Islandii, najliczniejszej grupy imigrantów, którzy doświadczają dużej bezsilności, to Anna Wojtynska na trzecim miejscu listy i Klaudia Migdal na ósmym.
„Socjaliści nie oferują, że zrobią wszystko dla biednych i bezsilnych ludzi. Socjaliści to biedni i bezsilni ludzie, którzy chcą robić rzeczy sami” – mówi Daníel.
Kandydaci z listy wskazują, że wszystko, co jest wartościowe w społeczeństwie, powstało na żądanie gorzej sytuowanych: bezpłatna opieka zdrowotna, szkoła dla wszystkich, emerytury, zasiłki dla bezrobotnych, urlopy letnie, mieszkania robotnicze, ośmiogodzinny dzień pracy i wszystko inne, co jest rozsądne lub dobre w społeczeństwie.
„Lepiej sytuowani nie mają interesu w ulepszaniu społeczeństwa, są zadowoleni z tego, jak jest” – mówi Sanna. „To gorzej sytuowani zawsze domagali się zmian. Ludzie, którzy doświadczają niesprawiedliwości społecznej przez cały dzień, każdego dnia i przez całe życie, wiedzą, co trzeba zrobić, aby naprawić społeczeństwo”.
„Socjalizm to nie teoria, lecz wieczna walka gorzej sytuowanych o lepsze społeczeństwo” – mówi Daníel. „Socjaliści wiedzą, że tylko gorzej sytuowani znają niesprawiedliwość i tylko oni sami mogą ją naprawić. Nie prosimy o jałmużnę ani o przysługi od lepiej sytuowanych. Powstajemy i domagamy się prawa do decydowania o tym, jak rozwija się społeczeństwo”.
Kandydaci wskazują, że słabsza walka związkowa i mniejsze uczestnictwo polityczne gorzej sytuowanych w czasach neoliberalizmu zaszkodziły i zniszczyły wiele z tego, co zostało zbudowane dzięki walce gorzej sytuowanych w ubiegłym wieku. Mieszkania robotnicze zostały zlikwidowane, wprowadzono opłaty w służbie zdrowia i systemie szkolnictwa, zmniejszono podatki dla firm i bogatych, ale podniesiono podatki dla najgorzej sytuowanych, a społeczeństwo zostało w inny sposób dostosowane do wymagań bogatych.
„Dzisiejsi pracownicy nie mogą już marzyć o przeżyciu z ośmiogodzinnego dnia pracy” – mówi Daníel. „To było żądanie ruchu robotniczego w przedostatnim wieku. Wielu ludzi, których znam, pracuje na dwóch, a nawet trzech etatach, aby związać koniec z końcem. Praca pochłania czas, który chcielibyśmy spędzić z naszymi dziećmi”.
„Tylko pracownicy i ci, którzy sami z własnego życia wiedzą, jak to jest żyć jako reszta w społeczeństwie nierówności i niesprawiedliwości, mogą odwrócić ten trend” – mówi Sólveig Anna Jónsdóttir, przewodnicząca Eflingu i szósta osoba na liście socjalistów. „Jedynym sposobem na uratowanie społeczeństwa przed okrucieństwem neoliberalizmu jest to, aby pracownicy pozwolili sobie marzyć o władzy i szybko i skutecznie odbudowali swoje narzędzia walki, związki zawodowe i partie polityczne, które naprawdę walczą o tych gorzej sytuowanych i tych, którzy wykonują pracę w społeczeństwie”.