
Wiadomość
29 maja 2018Będziemy pracować nad budową ruchu
Po konsultacjach z naszymi członkami w Islandzkiej Partii Socjalistycznej zdecydowaliśmy nie brać udziału w planowanych rozmowach o współpracy większościowej w radzie miasta Reykjavík. Kandydatura socjalistów była kandydaturą bezsilnych w mieście; osób nisko opłacanych, imigrantów, najemców, emerytów, osób niepełnosprawnych i innych grup, które były trzymane z dala od władzy. Te grupy są rzadko adresowane, nie są słuchane, a ich interesy nie są brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Dobre poparcie dla kandydatury socjalistów przyniosło tym grupom jednego radnego miejskiego. Ale jeden radny miejski, uwiązany w koalicji większościowej z innymi partiami, niewiele osiągnie. Jeden radny miejski nie może zmienić systemu od wewnątrz, zwłaszcza jeśli jego pierwszym zadaniem będzie wejście do niemal niezmienionej większości w sprawie polityki, którą socjaliści ostro krytykowali w kampanii wyborczej. Ale jeden radny miejski może aktywnie uczestniczyć ze swoimi członkami w budowaniu solidarności wśród osób nisko opłacanych, imigrantów, najemców, emerytów, osób niepełnosprawnych i innych bezsilnych grup, i być kanałem dla ich walki w radzie miasta. Takimi radnymi miejskimi chcemy być i takich radnych miejskich domagają się nasi członkowie w Islandzkiej Partii Socjalistycznej; radnych miejskich, którzy nie znikają od razu po wyborach w zakulisach Ratusza, ale kontynuują pracę nad budową ruchu, który wysłał nas do rady miasta. Naszym celem jest służenie temu rosnącemu ruchowi w nadchodzących latach i budowanie z nim silnej i radykalnej walki o interesy uciskanych i bezsilnych. Tylko dzięki solidarności i sile mas możemy zmienić społeczeństwo. Nic nie zostanie osiągnięte w negocjacjach jednego radnego miejskiego z dominującymi siłami.
Sanna Magdalena Mörtudóttir, radna miejskaDaníel Örn Arnarsson, zastępca radnego miejskiego