
Wiadomość
7 maja 2018Socjaliści chcą, aby miasto założyło przedsiębiorstwo budowlane
Islandzka Partia Socjalistyczna chce, aby miasto Reykjavík założyło własne przedsiębiorstwo budowlane, które budowałoby mieszkania dla osób znajdujących się w największej potrzebie.
„Społeczeństwo nie może płacić bogatym dywidend na każdym etapie budowy mieszkań” – mówi Sanna Magdalena Mörtudóttir, liderka socjalistów w Reykjavíku. „W obecnej sytuacji musimy płacić spekulantowi gruntami jego zysk, właścicielom sklepów z materiałami budowlanymi ich zysk, wykonawcy jego marżę, a właścicielom firm wynajmujących mieszkania ich dywidendę. To wszystko nakłada się na wszystkie odsetki, które ostatecznie płacimy, odsetki od naszych kredytów i kredytów zaciąganych przez firmy. Biedne rodziny, osoby o niskich dochodach, emeryci, renciści i inne osoby z problemami mieszkaniowymi nie są w stanie tego wszystkiego udźwignąć.”
Od czasu kryzysu mieszkaniowego w Reykjavíku podkopał warunki życia najgorzej sytuowanych. Niewielkie podwyżki płac, które otrzymały osoby o niskich dochodach i emeryci, poszły z jednej strony na wyższe podatki, z drugiej na wyższe koszty mieszkaniowe.
„Jesteśmy uwięzieni między niskimi płacami a lichwiarskim czynszem” – mówi Daníel Örn Arnarson, robotnik i druga osoba na liście socjalistów. Daníel objął miejsce w zarządzie Eflingar tej zimy po historycznym zwycięstwie wyborczym. „System mieszkaniowy jest zbudowany tak, aby nieliczni mogli czerpać jak największe zyski: spekulanci gruntami, firmy budowlane, wykonawcy, firmy wynajmujące mieszkania. Najgorzej sytuowani nie mogą utrzymać bogatych. Muszą znaleźć inne źródło dochodu niż kryzys mieszkaniowy osób o niskich dochodach.”
Pomysł socjalistów polega na tym, aby miasto Reykjavík samo założyło przedsiębiorstwo budowlane, które samo importowałoby materiały budowlane, samo budowało domy na gruntach miejskich i samo wynajmowało mieszkania. Socjaliści chcą, aby zbudowano system mieszkaniowy całkowicie odizolowany od firm nastawionych na zysk.
„Latami czekaliśmy, aż tak zwany rynek rozwiąże problem mieszkaniowy. To się nie stało i nigdy się nie stanie” – mówi Sanna. „Rynek polega na zapewnieniu właścicielom firm jak największych zysków. Nie na rozwiązywaniu problemów mieszkaniowych ludzi. Mimo że kryzys mieszkaniowy podkopał warunki życia najgorzej sytuowanych, rynek nie zbudował nic poza zbyt drogimi mieszkaniami, głównie luksusowymi apartamentami i hotelami.”
Socjaliści wskazują na historyczne precedensy. Mieszkańcy Reykjavíku założyli Bæjarútgerð Reykjavíkur (Miejską Firmę Rybacką Reykjavíku), aby zapewnić ludziom bezpieczną pracę po wojnie. W całym kraju miejskie firmy rybackie i spółdzielnie unowocześniły rybołówstwo i przetwórstwo, zapewniając ludziom bezpieczną pracę. Wcześniej rybacy i robotnicy byli zdani na łaskę bogatych, otrzymywali lub tracili pracę w zależności od tego, jak bogaci uważali, że mogą zarobić najwięcej. W latach neoliberalizmu miejskie firmy rybackie i spółdzielnie zostały sprzedane za bezcen bogatym, podobnie jak inne aktywa publiczne. Od tego czasu rybacy i robotnicy żyją w niepewności. Właściciele statków rybackich podkopali warunki życia mieszkańców w kolejnych osadach rybackich.
„Kapitał jest głównym przeciwnikiem społeczeństwa” – mówi Sanna. „Bogaci nigdy nie rozwiążą problemu mieszkaniowego biednych. Nie mają w tym żadnego interesu. Bogaci chcą tylko zarobić jak najwięcej. To absurd, aby władze miasta czyniły kapitał swoim głównym sojusznikiem w sprawach mieszkaniowych.”
Socjaliści w Reykjavíku chcą, aby miasto przewodziło budowie nowego systemu mieszkaniowego, który będzie całkowicie chroniony przed firmami nastawionymi na zysk. Miasto Reykjavík musi samo budować domy i wynajmować mieszkania, jednocześnie wspierając rozwój spółdzielni mieszkaniowych prowadzonych przez ruch związkowy i inne podmioty. Ale problem nie zostanie rozwiązany przez innych. Miasto musi samo wkroczyć i zmierzyć się z problemem.
„Nie brakuje luksusowych mieszkań” – mówi Daníel. „Miasto Reykjavík powinno przestać obsługiwać spekulantów gruntami, wykonawców i firmy wynajmujące mieszkania. Miasto Reykjavík powinno zająć się rozwiązywaniem problemu mieszkaniowego ludzi, a przede wszystkim tych, którzy są w największej potrzebie. A miasto powinno budować, dopóki ostatnia rodzina nie znajdzie schronienia.”
Ale czy miasto Reykjavík może sobie na to pozwolić?
„Czy stać nas na utrzymywanie wykonawców i firm wynajmujących mieszkania?” – pyta Sanna w odpowiedzi. „Najgorzej sytuowani już ponoszą ogromne koszty kryzysu mieszkaniowego. Chcemy zmniejszyć te koszty.”
„Miasto Reykjavík poradziło sobie z budową Hitaveitan (systemu geotermalnego ogrzewania), zastąpieniem ogrzewania naftowego i węglowego oraz doprowadzeniem ciepłej wody do każdego domu” – wskazuje Daníel. „Gdyby rynek miał decydować, nadal ogrzewalibyśmy domy węglem. A firma węglowa należąca do Gamma prawdopodobnie biłaby rekordy w wypłatach dywidend po mroźnej zimie i płaciła wysokim menedżerom sowite bonusy.”