
Wiadomość
9 maja 2018Samorządy potrzebują podatku lokalnego i podatków od bogatych
„Bogaci i wpływowi unikali płacenia podatków w ostatnich latach i dekadach, co podważyło systemy opieki społecznej i funkcjonowanie samorządów. Chociaż rada miasta Reykjavíku nie może nakładać podatków bez ustaw z Althingu, to powinna walczyć o odbudowę systemu podatkowego i o to, aby bogaci płacili podatki” – mówi Sanna Magdalena Mörtudóttir, liderka socjalistów w Reykjavíku.
Kandydaci socjalistów w Reykjavíku i Kópavogur kładą nacisk na odbudowę systemu podatkowego z zamiarem odciążenia pracowników od podatków, ale podniesienia podatków dla firm, właścicieli kapitału i bogatych. Pierwszym celem jest wyjście z impasu neoliberalizmu, ponowne nałożenie podatków, które rząd zniósł dla firm i najbogatszych.
[Image: image]
„W latach neoliberalizmu podważono system podatkowy poprzez zniesienie podatków dla bogatych” – mówi Arnþór Sigurðsson, pierwszy na liście socjalistów w Kópavogur. „To ustępstwo podatkowe podważyło system opieki społecznej zarówno państwa, jak i samorządów. Ręce samorządów są związane ustawami z Althingu, ale rady gmin powinny walczyć o ponowne nałożenie podatków na bogatych. Bez wkładu od najlepiej sytuowanych samorządy nie mogą zbudować silnego i dobrego społeczeństwa. Zwykli pracownicy nie mogą sami utrzymać usług samorządowych.”
W okresie neoliberalizmu zniesiono opłatę za działalność gospodarczą (aðstöðugjald). Była to znacząca część dochodów samorządów, była swego rodzaju podatkiem dochodowym od firm. Opłata za działalność gospodarczą przynosiła dochody, które stanowiły prawie połowę podatku dochodowego od pracowników. Teraz firmy nie płacą nic do kasy gminy.
Wraz z finansyzacją okresu neoliberalizmu dochody najbogatszych stały się prawie wyłącznie dochodami kapitałowymi. A dochody kapitałowe nie podlegają podatkowi lokalnemu, w przeciwieństwie do dochodów z pracy. Ludzie o najwyższych dochodach w Reykjavíku i Kópavogur, wielu z najbogatszych ludzi w kraju, nie płaci więc ani korony do samorządu, w którym mieszka.
„Kandydatura socjalistów w wyborach samorządowych jest częścią walki najgorzej sytuowanych o swoje interesy” – mówi Sanna Magdalena. „Będziemy walczyć w związkach zawodowych, w samorządach, w parlamencie, w organizacjach interesu publicznego i wszędzie tam, gdzie uznamy to za konieczne. Jednym z podstawowych celów tej walki jest odwrócenie zniszczenia systemu podatkowego. Aby odbudować społeczeństwo, musimy odbudować system podatkowy i ponownie nałożyć podatki na firmy i właścicieli kapitału.”
Aby zrekompensować utratę dochodów z powodu niższych wpływów podatkowych od firm i bogatych, samorządy między innymi podniosły podatki od nieruchomości. Obciążają one równo długi i aktywa i dlatego są niesprawiedliwym opodatkowaniem. Samorządy zrekompensowały również utratę dochodów, sprzedając swoje aktywa. Wcześniej działki budowlane były przydzielane, jako dobra publiczne i wspólne dla mieszkańców, ale w okresie neoliberalizmu zaczęto sprzedawać działki i zazwyczaj temu, kto zaoferował najwyższą cenę. Osoby prywatne zostały wtedy wyeliminowane jako deweloperzy, nie mogły konkurować z wykonawcami o działki. Wykonawcy następnie przerzucili cenę działek na cenę mieszkań. I to kupujący mieszkania i najemcy płacą ostatecznie cenę działki. W tym systemie społeczeństwo faktycznie subsydiuje ulgi podatkowe dla firm i bogatych.
„Dziwne jest słyszeć, jak większość w mieście świętuje dobre wyniki finansowe kasy miejskiej, które opierają się przede wszystkim na zwiększonej sprzedaży aktywów” – mówi Sanna Magdalena. „Dobre zarządzanie kasą miejską musi opierać się na zdrowym systemie podatkowym i dobrym zarządzaniu. Dobre wyniki finansowe z powodu sprzedaży aktywów w czasach prosperity nie są w rzeczywistości dobrą wiadomością. W następnym kryzysie kapitalizmu kasa miejska będzie bezsilna w obliczu problemów społeczeństwa. Aby wzmocnić miasto, należy wzmocnić kasę miejską, a to nie nastąpi, jeśli nie odzyska się podatków od bogatych.”
[Image: image]
„To nieprawda, co twierdzono, że opodatkowanie firm zmniejsza ich zdolność do inwestowania lub dobrego funkcjonowania” – mówi Arnþór. „Opodatkowanie firm zmniejsza jedynie zdolność właścicieli do wypłacania sobie dywidend. Zanim dojdzie do dywidend, właściciele muszą jednak zapłacić społeczeństwu, które zawsze jest podstawą działalności.”
„Nie do przyjęcia jest również, aby najbogatsi ludzie nie płacili nic do samorządu, w którym mieszkają” – mówi Sanna. „Należy nałożyć podatek lokalny na dochody kapitałowe. Bardzo bogaci ludzie, którzy nie mają dochodów z pracy, a jedynie dochody kapitałowe, powinni domagać się możliwości płacenia do samorządu, tak jak inni mieszkańcy. Ci ludzie muszą się wstydzić, korzystając ze wszystkich usług samorządu, za które płacą ludzie w znacznie gorszej sytuacji. Jeśli w ogóle potrafią się wstydzić.”
Zdjęcie na górze wiadomości pochodzi z walnego zgromadzenia Konfederacji Islandzkich Przedsiębiorców (Samtök atvinnulífsins), potężnej organizacji interesów bogatych. Osiągnęli oni sukces, że nigdzie w naszej części świata firmy nie płacą niższego podatku dochodowego niż na Islandii, a właściciele kapitału niższego podatku od dochodów kapitałowych.