Sósíalistaflokkurinn
Wielka rewolucja mieszkaniowa – Eliminacja kryzysu mieszkaniowego: 30 tysięcy mieszkań w dziesięć lat

uncategorized

21 września 2021

Wielka rewolucja mieszkaniowa – Eliminacja kryzysu mieszkaniowego: 30 tysięcy mieszkań w dziesięć lat


Koszty mieszkaniowe stanowią dziś najpoważniejsze zagrożenie dla poziomu życia ludności. Najważniejszym zadaniem sektora publicznego jest zapewnienie bezpiecznych i przystępnych cenowo mieszkań wszystkim Islandczykom. Żaden pojedynczy projekt nie będzie miał tak dobrego ogólnego wpływu na społeczeństwo w następnej kadencji wyborczej, jak to, co Islandzka Partia Socjalistyczna nazywa Wielką Rewolucją Mieszkaniową.

Jaki jest stan rzeczy?

Według oficjalnych badań, ponad jedna trzecia rodzin na Islandii ma trudności z wiązaniem końca z końcem. Głównym powodem są wysokie koszty mieszkaniowe. Rozwiązanie uporczywego kryzysu mieszkaniowego jest zatem najważniejszym krokiem w poprawie ogólnego poziomu życia.

Historyczną przyczyną kryzysu mieszkaniowego jest z jednej strony to, że rząd islandzki nie podjął w ubiegłym wieku kroków porównywalnych do krajów sąsiednich w rozwoju systemu mieszkalnictwa socjalnego, a z drugiej strony, całkowita przebudowa mieszkalnictwa w latach neoliberalnych. Zniszczenie mieszkań robotniczych i dramatyczne osłabienie społecznego mieszkalnictwa czynszowego były prawdopodobnie najpoważniejszymi konsekwencjami dla poziomu życia ludności w tym tragicznym okresie.

Jednak upadek innych części systemu mieszkaniowego miał również poważny wpływ na funkcjonowanie i bezpieczeństwo społeczeństwa. Wraz z aukcjami działek budowlanych i przejęciem wykonawców budowlanych, którzy wcześniej byli w dużej mierze kontrolowani przez sektor publiczny, bezpośrednio lub pośrednio poprzez spółdzielnie budowlane, ceny domów wzrosły znacznie powyżej kosztów budowy. Firmy oligopolistyczne zdołały utrzymać niedobór, aby zmaksymalizować swoje obciążenia, a tym samym zdołały podwoić koszty mieszkaniowe dla społeczeństwa w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci. Wejście dużych inwestorów na rynek wynajmu podważyło następnie poziom życia najemców.

Rezultatem lat neoliberalnych był zbyt drogi rynek mieszkaniowy, który wysysał niekończące się pieniądze z mas i przynosił korzyści nielicznym, bogatym i potężnym, podczas gdy dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych pozostawały w ubóstwie i dręczącej niepewności.

System mieszkalnictwa socjalnego stanowi od jednej trzeciej do nawet połowy zasobów mieszkaniowych w krajach sąsiednich. Tutaj jest to znacznie poniżej 10 procent. Głównym powodem gorszych warunków życia tutaj niż w krajach sąsiednich jest to, że większa część gospodarstw domowych na Islandii próbuje przetrwać na nieograniczonym rynku mieszkaniowym; oddanym w ręce wykonawców i właścicieli oraz dużych wahań cen domów i stóp procentowych na rynku finansowym.

Jakie są potrzeby?

Szacowany skumulowany niedobór mieszkań wynosi obecnie około 4000 mieszkań. Jest to plan oparty na niezmienionych podstawowych założeniach obecnego rynku mieszkaniowego. Liczba ta nie obejmuje zatem długich list oczekujących na mieszkania socjalne gmin, list oczekujących na mieszkania dla osób niepełnosprawnych, studentów czy osób starszych, ani oceny tego, co jest potrzebne do wyeliminowania nowoczesnych dzielnic; mieszkań przemysłowych i innych niezdatnych do zamieszkania, które wielu najniżej zarabiających musi zaakceptować. Islandzka Partia Socjalistyczna szacuje zatem skumulowane zapotrzebowanie na mieszkania na dziś na 8000 mieszkań.

Szacuje się, że w nadchodzących latach będzie trzeba budować 2000 mieszkań rocznie. Jak poprzednio, jest to plan utrzymania rynku mieszkaniowego w niezmienionym stanie. Nie uwzględnia on młodych ludzi mieszkających w domach rodziców, ale chcących mieć możliwość założenia własnego domu, rodzin o niższych dochodach, które wolałyby bezpieczniejsze mieszkania, gdyby były dostępne, ani osób bezdomnych mieszkających z krewnymi i przyjaciółmi. Islandzka Partia Socjalistyczna uważa, że bardziej odpowiednie jest ukierunkowanie na zapotrzebowanie na około 2200 mieszkań rocznie w nadchodzących latach.

W sumie w ciągu najbliższych dziesięciu lat potrzeba 30 000 nowych mieszkań. Potrzebne są wszelkiego rodzaju mieszkania; duże mieszkania dla rodzin wielodzietnych, mniejsze mieszkania dla singli, mieszkania dla studentów, osób niepełnosprawnych i starszych, tymczasowe mieszkania dla osób w przełomowym momencie życia, mieszkania w obszarze stołecznym i na wsi, mieszkania w miastach, miasteczkach, wioskach i na terenach wiejskich.

Ale potrzeba przede wszystkim bezpiecznych mieszkań, które są chronione przed wahaniami cen domów i stóp procentowych na rynku kapitałowym. Jeśli wszystkie te mieszkania zostaną zbudowane w ramach systemu mieszkalnictwa socjalnego w ciągu najbliższych dziesięciu lat, udział tego systemu jako całości wzrośnie z nieco ponad 8% do prawie 25%. Jak poprzednio, udział mieszkalnictwa socjalnego byłby jednym z najniższych w naszej części świata.

Jakie jest rozwiązanie?

Islandzka Partia Socjalistyczna oferuje wyborcom możliwość głosowania tej jesieni za wielką rewolucją mieszkaniową, budową 30 000 mieszkań w ciągu dziesięciu lat, co w znacznym stopniu przyczyni się do eliminacji lokalnego kryzysu mieszkaniowego.

Zostanie to osiągnięte poprzez utworzenie publicznego funduszu mieszkaniowego, który pozyska 70% niezbędnego kapitału poprzez emisję obligacji, które zostaną sprzedane funduszom emerytalnym i innym inwestorom. Zabezpieczeniem obligacji są bezpieczne, mieszkalne nieruchomości w bezpiecznej długoterminowej dzierżawie, a zatem będą one oprocentowane porównywalnie do obligacji rządowych. Około 13% kosztów zostanie pokryte przez państwo i gminy w formie działek, a 17% pochodzić będzie z pożyczki z skarbu państwa o najniższym oprocentowaniu, pożyczki, która zostanie spłacona w trakcie użytkowania mieszkań. Koszt kapitału będzie zatem dziś tak niski, jak to tylko możliwe.

Publiczny fundusz mieszkaniowy będzie następnie wynajmował mieszkania publicznym stowarzyszeniom najemców, które mogą być różnego typu: gminne stowarzyszenia najemców, stowarzyszenia studenckie, stowarzyszenia osób niepełnosprawnych, osób starszych, samotnych rodziców lub wszelkiego rodzaju stowarzyszenia publiczne, ale także własne ogólne stowarzyszenie najemców, stowarzyszenia mieszkaniowe zarządzane przez użytkowników. Firmy wynajmujące nie są ograniczone do jednego budynku, a w jednym budynku mogą znajdować się mieszkania należące do różnych firm wynajmujących; np. osób niepełnosprawnych, studentów, osób starszych, samotnych rodziców i innych, a także osób należących do innych firm wynajmujących.

Projekt i decyzja o strukturze mieszkań mogą pochodzić zarówno od Publicznego Funduszu Mieszkaniowego, jak i Stowarzyszeń Najemców. Po osiągnięciu porozumienia Fundusz Mieszkaniowy ogłosi przetarg na budowę mieszkań. W celu zapewnienia taniej budowy i przełamania oligopolu wykonawców, państwo utworzy Państwowe Stowarzyszenie Budowlane i będzie promować tworzenie gminnych stowarzyszeń budowlanych oraz spółdzielni pracowników budowlanych. Razem te firmy budowlane będą realizować niekomercyjne projekty mieszkaniowe, aby pozbyć się skandalicznych obciążeń wykonawców. Obciążenia, zyski i dywidendy nie należą do systemu mieszkalnictwa socjalnego.

Rolą Publicznego Funduszu Mieszkaniowego jest dostosowanie jego finansowania do okresu użytkowania domów, ich utrzymania i normalnych kosztów operacyjnych Firm Wynajmujących. Celem nie jest, aby jedna rodzina spłacała koszty finansowania, budowy i eksploatacji mieszkań przez czterdzieści lat, ale aby te koszty były rozłożone na około 120 lat. Dzięki temu można oczekiwać, że ceny wynajmu w tym nowym systemie będą o około połowę niższe niż obecnie w firmach non-profit i znacznie niższe niż na nieokiełznanym rynku wynajmu.

Ci, którzy woleliby posiadać mieszkanie niż je wynajmować, mogą to zrobić, wnosząc wkład własny na początku okresu umowy i posiadając mieszkanie w stosunku do Funduszu Mieszkaniowego. Cena wynajmu firm wynajmujących jest dostosowana do okresu użytkowania mieszkań, a czynsz pokrywa koszty budowy przez bardzo długi okres czasu. Jeśli właściciele chcą, aby ich udział rósł, mogą zgodzić się na wyższe miesięczne płatności, w zależności od możliwości i celów, jak szybko udział rośnie.

Mieszkania własnościowe w tym systemie nie będą sprzedawane na rynku, podobnie jak stare mieszkania robotnicze, ale ludzie będą mieli swój wkład własny i udziały obliczane na podstawie tych samych warunków oprocentowania, jakie fundusze emerytalne otrzymują od Publicznego Funduszu Mieszkaniowego. System ten jest zamknięty i chroni mieszkańców przed wahaniami rynkowymi, a mieszkania są sprzedawane z powrotem do tego zamkniętego systemu.

Jaki będzie efekt?

Wielka rewolucja mieszkaniowa przejmie kontrolę nad systemem mieszkaniowym od wykonawców, dużych inwestorów, banków i firm finansowych, i przekaże władzę społeczeństwu. Mieszkania będą budowane zgodnie z potrzebami, nadziejami i oczekiwaniami społeczeństwa, a nie dla firm nastawionych na zysk. Spekulanci mogą budować swoje mieszkania, ale będą one poza systemem publicznym i nie będą korzystać z żadnego wsparcia ze skarbu państwa. Dostawa przystępnych cenowo mieszkań w ramach wielkiej rewolucji mieszkaniowej powstrzyma wzrost cen mieszkań na dzikim rynku, ponieważ wzrosty cen w ostatnich latach były napędzane przez planowany niedobór mieszkań.

Zmniejszenie kosztów mieszkaniowych doprowadzi do ogólnej poprawy poziomu życia. Ogół społeczeństwa, a zwłaszcza ci, którzy obecnie znajdują się na dzikim rynku wynajmu; młodzi ludzie, imigranci i osoby o niskich dochodach, będą mieli więcej środków do dyspozycji i tym samym pobudzą gospodarkę funduszami, które wcześniej trafiały do kieszeni nielicznych i bogatych. Zmniejszy się niepokój ludzi, mniej osób będzie musiało pracować dwa lub trzy dni, aby związać koniec z końcem, zmniejszy się niewolnictwo, ludzie będą mieli więcej czasu dla swoich dzieci, krewnych i przyjaciół oraz więcej czasu na spotkania towarzyskie i aktywne uczestnictwo w społeczeństwie.

Budowa mieszkań stworzy miejsca pracy i pobudzi gospodarkę po skurczeniu gospodarczym spowodowanym epidemią koronawirusa. Projektowanie i realizacja mieszkań oraz dzielnic będzie dźwignią dla społeczeństwa, a rozwój różnych centrów mieszkalnych zwiększy różnorodność życia ludzkiego.

Zakończenie kryzysu mieszkaniowego będzie jak nadejście wiosny po długiej, ciężkiej zimie.

Czy możemy to zrobić?

Zakres projektu można oszacować na podstawie szacunków Urzędu Statystycznego Islandii dotyczących kosztów budowy tak zwanego domu indeksowego, czyli taniego mieszkania w budynku wielorodzinnym bez kosztów działki. Według obliczeń Urzędu Statystycznego Islandii, budowa 70-metrowego mieszkania kosztuje dziś nieco ponad 16,8 mln koron. Jeśli dodamy do tego 20% kosztów za części wspólne i 10% za projekt, gdzie celem jest budowa dobrych mieszkań, które są odpowiednie dla ludzi i dobrze się utrzymują, to budowa takiego mieszkania kosztowałaby dziś mniej niż 22 mln koron. 30 tysięcy takich mieszkań kosztuje ponad 650 miliardów ISK. Ponieważ jest to ogromny projekt, oferuje on duży potencjał do obniżenia kosztów dzięki ekonomii skali i rozmiaru.

Projekt nie jest większy niż to, około 65 miliardów ISK kosztów budowy rocznie przez dziesięć lat. Taki jest wysiłek, aby zakończyć kryzys mieszkaniowy.

Konfederacja Przemysłu Islandzkiego szacuje, że koszty zaniedbań infrastruktury, takich jak drogi, porty, media i kanalizacja, w latach neoliberalnych wyniosły 420 miliardów ISK. Nie powinno więc nikogo dziwić, że pokonanie zaniedbań systemu mieszkalnictwa socjalnego z lat neoliberalnych kosztuje około 650 miliardów ISK. A z punktu widzenia społecznego jest to jeszcze ważniejsze.

Kiedy Szwedzi w latach 60. i 70. XX wieku podjęli się swojego projektu miliona mieszkań, czyli budowy miliona mieszkań w ciągu dziesięciu lat, jego zakres był podobny do tego, gdyby Islandczycy zamierzali zbudować 45 000 mieszkań w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Pierwsze mieszkania robotnicze na Islandii zostały zbudowane podczas Wielkiego Kryzysu, a po załamaniu się połowów śledzi w 1968 roku podjęto duże wysiłki w celu budowy mieszkań dla osób niepełnosprawnych w Hátún. Więcej przykładów można znaleźć w kraju i za granicą, dotyczących dużych inicjatyw mieszkaniowych, które wszystkie przyniosły korzyści. W całej historii ludzkości nie ma przykładów dużych inicjatyw mieszkaniowych, które nie miałyby dalekosiężnego pozytywnego wpływu na społeczności.

Istnieją jednak niezliczone przykłady w historii, jak szkodliwy jest uporczywy kryzys mieszkaniowy dla ludzi, rodzin i społeczeństwa. Takie szkody doświadczyliśmy w ostatnich dziesięcioleciach.

Kryzys mieszkaniowy to decyzja polityczna, nie mniej niż budownictwo mieszkaniowe to polityka. To była decyzja rządu islandzkiego, aby zniszczyć istniejący tu mały system mieszkalnictwa socjalnego, całkowicie przebudować system mieszkaniowy i utrzymywać niedobór mieszkań, aby maksymalizować zyski kosztem biednych. Była to polityka mieszkaniowa rządzącej gospodarki okrucieństwa, polityka wielu poprzednich rządów.

Polityka mieszkaniowa gospodarki troski to wielka rewolucja mieszkaniowa, która zrewolucjonizuje kwestie mieszkaniowe ludzi w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Głos na Islandzką Partię Socjalistyczną to głos za gospodarką troski i wielką rewolucją mieszkaniową, budową 30 000 mieszkań w ciągu dziesięciu lat i eliminacją kryzysu mieszkaniowego.